Trzecia konspiracja i nadziemie antykomunistyczne

Ponieważ żyli prawem wilka historia o nich głucho milczy

Zbigniew Herbert, Wilki

To głuche milczenie wyraża się m.in. Narodowym Dniem Pamięci i gigatonami wydawnictw, hojnie sponsorowanych z budżetu państwa. Przypominanie zwykłych faktów, w rodzaju antydemokratycznej i szowinistycznej ideologii NSZ/NZW, które zostały zasadniczo utożsamione z wyklętymi, spotyka się z ciężko emocjonalną reakcją, wyzywaniem od czerwonych i zarzutem wiary w komunistyczne kłamstwa.

W atmosferze moralnego wzmożenia narodowego każdy krytyczny lub po prostu niezgodny z linią beatyfikacyjną głos, niezależnie czy to bibuła AK, dokumenty publikowane przez IPN albo teksty publikowane na emigracji, wrzucane są do wora z napisem „stalinowska propaganda”. Otóż gówno.

Żeby nie stawać na baczność przed NSZ i spółką wystarczy poczytać co oni sami i środowiska ich czczące piszą:

Katolickie Państwo Narodu Polskiego, nacjonalizm, głęboki katolicyzm, tradycjonalizm, konserwatyzm, bezkompromisowy antykomunizm, twardy kurs wobec podatnych na zewnętrzną irredentę mniejszości narodowych. Brak wiary w liberalną demokrację, stwarzającą warunki do rozwoju sił wrogich nie tylko idei Wielkiej Polski, ale Polski w ogóle.”

Dalej, cytat z tekstu Zaremby z ’48 roku, wydanego na emigracji w Paryżu, więc żadna peerelowska propaganda:

NSZ tak samo, jak komuniści, i z podobnych powodów, zostali postawieni poza nawias Polski Podziemnej. Polska Podziemna przyjęła zasady demokracji i postępu społecznego i położyła je jako fundament niepodległości. NSZ wyznawał ideologię faszystowską, wrogą demokracji i postępowi społecznemu, komunizm niósł uzależnienie Polski od Rosji i metody polityczne tak bliźniaczo podobne do faszystowskich, że również nie mógł się znaleźć w organizacji, która kierowała walką narodu polskiego w czasie tej wojny.**”

Żołnierze Wyklęci (utożsamieni z NSZ/NZW) są wykorzystywani jako narzędzie w walce o kulturową hegemonię. Instytucjonalne wsparcie przekazu, w którym miesza się Pileckiego z Ogniem i czci ich pamięć koncertami neonazistowskich zespołów prowadzi do takiego ustawienia rozmowy o powojennej polskiej rzeczywistości, w którym jeżeli nie poszedłeś do lasu to jesteś zdrajca i świnia a bandyci z NOPu grzeją się w cieple drugiej konspiracji.

Warto o tym pamiętać 1 marca i nie tylko. Niestety zapomniał o tym Sejm RP, który w preambule do ustawy wprowadzającej Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy wyklętych” umieścił taki fragment:

„W hołdzie „Żołnierzom Wyklętym” – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego (…)”

Co jak co, ale dążenia NSZ szły wbrew dążeniom większości polskiego społeczeństwa i programowi politycznemu Polski podziemnej, a z samostanowieniem i demokracją nie miały nic wspólnego.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *